TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Ostry kryminał i szlachetna rozrywka

Krzysztof Pieczyński jest nie tylko aktorem, ale i autorem wielu tomików poetyckich (fot. TVP)
Mój bohater w „Komisarzu Alexie” to nauczyciel i wychowawca. Człowiek, przyzwyczajony do tego, że jest autorytetem. I nagle zostaje oskarżony o ciężkie przestępstwo. To straszna próba dla jego poczucia godności, a nawet wyższości nad innymi – mówi Krzysztof Pieczyński.
Pana postać pojawi się w „Komisarzu Alexie” na dłużej czy na krócej?

Tylko w jednym odcinku, gościnnie.

Kto to jest?

Nauczyciel muzyki.

Co nauczyciel muzyki robi w kryminalnym serialu?

Jest oskarżony o bardzo niecne rzeczy. Zachęcam do oglądania serialu. Nawet nie powiem, czy nauczyciel jest winny, czy nie. To rola drugoplanowa, ale starałem się ją zagrać perfekcyjnie.

Jak ustawił Pan swoją rolę z psychologicznego punktu widzenia? Jaki miał Pan na nią pomysł?

Moja postać to profesor, pedagog, poniekąd wychowawca. Jest przyzwyczajony do decydowania, do odgrywania nadrzędnej roli. Do bycia kimś, kto wie najlepiej. Także co dobre, a co złe. I ten człowiek wpada w sytuację, w której traktowany jest niemal jak rzecz, podejrzany o ciężkie przestępstwo. Mój pomysł na tę rolę polegał na wyobrażeniu sobie reakcji takiego człowieka na tę sytuację. Jest oburzony, bo podważono, upokorzono, zraniono jego poczucie „ja, jego „ego”. Nagle życie stawia go w sytuacji poniżej jego uczniów.

Jakie wątki, poza typowo kryminalnymi, są w serialu?

Reżyser Robert Wichrowski potrafił bardzo umiejętnie wyważyć to co jest w nim ostre, kryminalne, nawet brutalne, z dyskretną, szlachetną rozrywką. Wichrowskiego charakteryzuje taka właśnie dyskrecja i umiejętność wyważenia różnych składników.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Krzysztof Lubczyński